Kolizje na rondach

| kategoria: porady

Kodeks drogowy jasno ustala zasady, z jakimi należy się poruszać po tego typu skrzyżowaniu, mówiąc w skrócie i dużym uproszczeniu, że jeśli nie znaków ustalających pierwszeństwo, to obowiązuje zasada prawej strony, a jeśli rondo ma oznaczenia, to pierwszeństwo mają pojazdy znajdujące się na rondzie. Twórcy tego typu skrzyżowań, zadali sobie wiele trudu, by ułatwić poruszanie się po nich kierowcom. Ważne, aby pamiętać, że tramwaje w większości przypadków mają pierwszeństwo, jeśli znajdują się na rondzie, a zjeżdżając z wewnętrznego pasa ronda na pasy zewnętrzne należy ustąpić pierwszeństwa tym, którzy się tymi pasami poruszają.

Przyjeżdżając do kolizji na tego typu skrzyżowaniu, często spotykam się z problem właściwego sygnalizowania zamiarów poruszających się pojazdów. Więc kilka słów o prawidłowej sygnalizacji ruchu na rondzie. Zakładamy, że rondo to skrzyżowanie. Sygnalizujemy, kiedy na nie wjeżdżamy i kiedy z niego zjeżdżamy. Chcesz na rondzie skręcić w lewo? Zamiar sygnalizujesz lewym kierunkowskazem i zajmujesz lewy pas ruchu przed wjazdem na skrzyżowanie. Wjeżdżasz na rondo bliżej wysepki, na wewnętrznym pasie. W momencie, w którym opuszczasz rondo, sygnalizujesz zamiar prawym kierunkowskazem i zajmujesz pas prawy, ustępując pierwszeństwa tym, którzy się tym pasem poruszają.

W przypadku, gdy jedziesz w prawo i jest to najbliższy wylot ze skrzyżowania – wrzucasz prawy kierunkowskaz, kiedy jedziesz prosto, nie włączasz kierunkowskazu przy wjeździe, natomiast włączasz prawy przy zjeździe z ronda.

Przyczyn stłuczek na rondach jest więcej. Z reguły jest to lekceważenie przepisów, niesprawny samochód, brawura i nadmierna prędkość. Wielu kierowców nie dostosowuje swojej prędkości do warunków istniejących na drodze, jadących agresywnie, gwałtownie wyprzedzających, nagle zmieniających pasy ruchu, często bez sygnalizacji, lub gwałtownie hamujących, skręcających z niewłaściwego pasa. Do niechlubnych przyczyn kolizji należą takie grzeszki, jak wymuszenie pierwszeństwa przejazdu, wyprzedzanie, brak zachowania bezpiecznej odległości między pojazdami.

Przyjeżdżamy lawetą na miejsce kolizji, czasem wygląda to … strasznie. Niekiedy jest to zdarzenie losowe, gdzie trudno doszukać się winnych sytuacji, po prostu zdecydował niefortunny przypadek. Często jednak brak wyobraźni lub rozkojarzenie jest przyczyną strasznych, ludzkich tragedii…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.